06. Wiosna

Na wiosnę czarne płoty wychodzą spod śniegu,
Matula Ziemia rodzi świeżutkie pokusy,
Na łące w berka grają młodziutkie krokusy,
Przebiśnieg wątłą nóżkę szykuje do biegu.

Bałwan nie mogąc znaleźć taniego noclegu
Postanowił opłynąć w słoneczne luksusy
I razem z zimnym smutkiem się udał w lamusy,
Zostawiając po sobie kilka czarnych piegów.

Tak, jak i on odchodzą kolejne tematy
I topnieją pod gąbką na tablicy daty,
Horyzont nosa sprytnie wącha koniec roku.

Na uczniów teraz łatwiej polują wagary,
Lecz wiosną trzeba jeszcze złapać los za bary
I przez czarny płot nogi szykować do skoku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *