10. Lektury

Na półce stoją równo niezliczone tomy,
A w nich mężni Wokulscy, tchórzliwi Kmicice,
Zboczeniec Stolnik, który śmiał zabić Soplicę
I łódź Teletubisów płynie do Werony.

Nieznajome nazwiska szpecą pierwsze strony,
Jak glut z nosa spuszczony na modną spódnicę,
A pod nią zamiast halki – kartki niewolnice,
Tylko po to, by produkt stał się wypasiony!

Krew męczeńską, łzy matek nad mogiłą synów,
Wieki niewoli, zbrodnie, obozy, pięść Krymu
Na listę własnych zasług minister zamienia.

Bo przecież można teraz pominąć lektury,
Analfabeci mają prawo do matury!
Więc spalmy biblioteki! Wystarczą streszczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *