22. Prawa ucznia – prawa belfra

Belfer na krótkiej smyczy musi trzymać nerwy!
Te psiska obślinione, z zębami na wierzchu,
Które spać mu nie dają daleko po zmierzchu,
Bo od pierwszego dzwonka szczekają bez przerwy.

Codzienny łomot w głowie, jak marszruta werbli!
Wśród słów nieprzepisowych, jeszcze gorszych gestów,
Gdzie niecierpliwość żąda rychłego protestu,
Lecz spać musi zamknięta, jak puszka konserwy.

Teraz belfer podnosząc na ucznia prawicę
Wysyła swą osobę przed sądu oblicze,
W którym sam siebie będzie zmuszony katować!

Ucznia trzeba pogłaskać, złożyć dziękczynienie
I pokajać się chwilę. Wszak rozporządzenie
Nie weszło, które każe belfra uszanować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *