29. Requiem

Mieli wręcz błyszczeć – młode mózgi, sól tej ziemi,
Spragnieni fleszów, kamer, rautów, piedestałów,
Zdolni magistrzy – więksi od swych ideałów
Z workiem pomysłów, które miały światy zmienić.

Lecz weszli po cichutku do pokoju cieni,
W którym wiele podobnych do nich materiałów
I pośród nich dopiero pojęli pomału,
Że życie na wszechwładnych i poddanych dzieli.

Wszak trzeba życie przeżyć – oby jak najlepiej
I tym życiem zasłużyć na swą dziurę w glebie,
Wierząc, że nie na darmo serce kłuli włócznią.

Koleżanki, Koledzy! Wiemy, że niestety
Po naszej śmierci płakać nie będą gazety,
Bo mamy tylko lub aż siebie dać Uczniom!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *