Czy to miasto potrzebuje poety?

kroki na szarych nogawkach
wzrok wbity w kolorowe rękawy
trochę betonowo-szklanych guzików

żywe komórki zostały zaprogramowane
praca-sklep-dom

dzieci składają linie papilarne
na kolorowym ołtarzu

galerie kuszą obrazami
główny temat wystaw:
obniżka 50%

biblioteki hurtowo podają się do dymisji
wydział kartografii ma dużo roboty

w domach kultury
grają kasy fiskalne w rytmie disco polo
i wreszcie wódka przepisowo skonfigurowana
ostatni przystanek przed kopulacją

bezkarni mordercy języka polskiego
uskuteczniają zbrodnie w smsach
i piśmie Thotha
kwitnie handel na rynku mikronoelogizmów

pomimo wszystko śmiertelność niska

zatem gdzie w tym mieście szukać poety?

może między chińskim misiem
a tureckim kebabem

miejsce zaszczytne
jak wyrok skazujący na banicję

2018-12-26

Popiór

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *